Ulotne i niezrozumiałe sceny. To właśnie one charakteryzują miejsca ogarnięte przemocą. To zachód słońca i raptownie przerwana cisza.

-Bestia, Oscar Martinez

Rozkwitły mi w ogrodzie kwiaty. Zasadziłam takie coś z rozsady, co stało przy wyjściu ze sklepu na totalnej promocji i się przyjęło. Mam wielką różową kępę. Koleżanka Lutki twierdzi, że to będzie ROK RÓŻANY. Rzeczywiście: róże w całej Polsce kwitną tak jak nigdy! Tęskniły za nami też nasze komary. Wychudzone i resztkami sił wciskały się wczoraj do domu, żeby przeżyć…

No i pies na porannym spacerze był przeszczęśliwy. Dzisiaj w nocy spała naprawdę mocno. TAM, nic się jej nie śniło (tak po psiemu). Że śni i szczeka przez sen. Albo, że biegnie. Za to DZIŚ w nocy rozluźniła się tak mocno, że zasnęła naprawdę ciężkim snem! Robi się kolejne pranie, zaraz wyjmę z zamrażarki zamrożony rabarbar i zacznę robić tartę. Gdzieś na jakiejś stronie ktoś się pytał ostatnio, CO WAM się podczas korony udało? Ludzie różne rzeczy pisali: udało mi się nie przytyć, dostrzec, że byłam ślepa, przewrócić na drugą stroną materac, wianek mi się udał, wyczyściłam klawiaturę i moje ulubione: udało mi się ciasto z rabarbaru! Mi też się udało i zaraz jak mi się uda po raz kolejny to zabierzemy je do dziadków. Lutka ma zrobić szybki mały obiadek, żeby dzieci zjadły coś innego niż wakacyjne przysmaki, typu zakręcona frytka….