–Phyllis Shlafly, czyli „Mrs America”. Doskonałe postacie kobiece. Takie wyraźne i… ludzkie. Nie ma dobrej i złej strony, bo każda na swój sposób się myli lub błądzi.
Poszłam rano z psem pozrywać TRAWY (z pól do wazonu!), bo dziś babcia zarządziła zaległe urodziny Liliany! Panna jest z marca, ale nie odświętowaliśmy wszystkiego w terminie, bo wirus. Już czerwiec, JUŻ planujemy sierpniowe urodziny Łucji, a panna środkowa nawet torcika nie miała! Prezenty w sumie odfajkowane, bo na zakupach z babcią obie dziewczyny były w środę. Ja pojechałam z młodym do fryzjera, a one zacumowały w galerii handlowej. Nie specjalnie czują się zrealizowane, bo podobnie jak Lutka, uważają, że sklepy są puste i nie wjeżdżają nowe kolekcje, ale coś tam sobie wybrały. A dziś, te zaległe 12-ście świeczek zostało zdmuchniętych!









