Szłam z Mieszkiem przez pola z Bibi, gdy dogonił nas jakiś mały chłopiec na rowerze. Spojrzał na Mieszka i wykrzyknął:
- Wyglądasz zupełnie jak Malfoy!
Młody spojrzał na niego zmieszany i zdumiony, wiec JA powiedziałam:
- I jest równie potężny jak Malfoy.
- Naprawdę!!! On wygląda jak Malfoy!
I pojechał dalej, a ja rozwinęłam wątek z Mieszkiem.
- Chyba lepiej wyglądać jak Malfoy niż jak Harry Potter? Poza tym Malfoy jest potężnym czarodziejem za którym stoi równie potężna rodzina. A Harry Potter jest anomalią.
- Tak. I ma głupią grzywkę i bliznę na czole.
- No właśnie. Ale wróćmy do naszej rozmowy… No więc, 4-go czerwca będzie wystawianie ocen. Do tego czasu MUSISZ mieć zrobione wszystkie zaległości.
- Z tym może być problem…
I skoro on TAK, to odrabianki cd!!! Z Lilką przerobiłyśmy i napisałyśmy sprawozdanie oraz omówiłyśmy twórczość Berniniego, a Łucja przystąpiła do tworzenia prezentacji o kulturze w okresie międzywojennym. Młody ma sporo zaległej etyki. Jest jakiś film, który ma obejrzeć, a potem odpowiedzieć na pytania. A potem jeszcze jeden, a potem jeszcze jeden…
<>
W Bieszczadach grzyby, Lilce chwieje się mleczak-kieł, a u nas pada deszcz… Niby otworzyli kina i teatry, ale tak jeszcze nie do końca… W radiu szefowa pewnego teatru powiedziała, że próg opłacalności to 70% zapełnienia sali. I przy 50% po prostu nie ma sensu otwierać placówki, bo będzie to nie rentowne. Kina zapełnione na 50% na tygodniu są normą, lecz co z tego, skoro nie ma żadnych nowości kinowych? Czekamy więc dalej, a na razie wrzucę Wam chińskie plakaty namawiające do przestrzegania dystansu:


<><>
Łucja ogląda Sheldona (Big Bang Theory) i to chyba już 12 sezon… Główny bohater wybucha:
- Czy Ty myślisz, że ja nie wiem kto to jest Lady Gaga??!
I ona się go pyta:
- A kto to jest??
- Phi… Zakładam, że żona Lorda Gagi!
