Każdy człowiek ma w sobie delfina

-„Człowiek Delfin”, czyli historia o miłości do podwodnego życia.

Jak się tak wsiąknie w te dokumenty, to lecą jeden za drugim, robiąc Ci szum informacyjny w światopoglądzie… Historia o najsłynniejszym nurku świata, który ćwiczył jogę i medytacje, żeby wejść w stan, w którym nie musimy oddychać jest niesamowita. Nagrodzona wyróżnieniami „Kraina Miodu” TEŻ mi się podobała, chociaż tam trudno o dynamikę. Najlepsze w dokumentach jest to, że są takie nieuchronne. Coś się dzieje i nikt nie próbuje tego zmieniać, naprawiać albo ratować. Kamera bezgłośnie to wszystko filmuje… Dziś na wieczór mamy „Ludową Republikę Pożądania”. Oglądałam to rok temu, a teraz chcę przeciągnąć przez to dzieci.

<><>

Niedziela. Wybraliśmy się na obiad do dziadków i obie z Lutką poszłyśmy w rabarbar! A nie umawiałyśmy się! Ja zrobiłam tartę z rabarbarem i pomarańczami, którą już robiłam rok temu, ale dopiero w tym roku wyszła mi naprawdę wybitna (może to zasługa użycia cukru trzcinowego i kokosowego?), a babcia zrobiła kompot i nabyła ciasto drożdżowe z rabarbarem. Chwilowo wiec rabarbar wygrywa owocową wiosnę! Dostaliśmy obiad a na dodatek przywieźliśmy do domu naręcze BZU! Dziadkom w ogródku rosną trzy wielkie krzaki i mogliśmy sobie naciąć. Pachnie nam teraz bzowo w całym domu!