-The 100, s05e05
O 23-ciej rozstawiłam sobie deskę do prasowania… Podpięłam kabelek, włączyłam sobie stronę z filmami, piąty odcinek piątego sezonu 100, a tu mi wywaliło komunikat: Za dużo użytkowników. Wzięłam komórkę i napisałam do Łucji:
- Przestań oglądać o tej porze!
- Dlaczego?
- Bo chciałam prasować i nie możemy być obie podpięte naraz?
- Dlaczego nie?
- Bo tak wybrałam. Weź się wyłącz, bo zaraz zmienię hasło i Cię odetnie.
- Dobra, dobra. Już.
- Law. Idź spać.
Zabawne, bo w ten sposób przyłapałam córkę, że po nocach ogląda, na telefonie, kolejny serial dla nastolatków, ale przy okazji zaczęłam sprawdzać do dalej… 19-go muszę rozwiązać umowę, bo kończy się okres bezpłatnego korzystania z netlixa. Mogę ją oczywiście przedłużyć (i wyjdzie to taniej niż cyfra, której już NIE mam), albo z kimś się dogadać i dzielić wiązkę z jedną, dwoma lub trzema osobami (to będzie jeszcze taniej). Dwie osoby chętne już mam, ale tak guglając odkryłam zdumiewającą rzecz.
Bo powiem Wam, że w kwestii przedsiębiorczości nie ma równych NAM narodów. To jest szokujące jak z niczego robi się pieniądze. Wyobraźcie sobie, że na All można kupić dostęp do netflixa za 4 pln miesięcznie. Dzieli się z trzema innymi osobami, ale i tak jakim cudem im się to opłaca? Otóż ktoś tam aktywuje bezpłatne konto na 4 osoby i dostęp sprzedaje (zawiera takich umów sporo, więc dochód robi się konkretny). Konto jest ważne miesiąc, jest to oczywiście nie do końca legalne, a po miesiącu kody są nieaktualne i możesz wykupić kolejne. To nie jest ładne i tak naprawdę to duże zawracanie głowy takie zmienianie kodów co miesiąc. W końcu tworzysz sobie listę filmów do obejrzenia i to wszystko Ci przepada. Ale przyznać musicie, ktoś to bardzo sprytnie wykombinował.
<><>
Rozmawiam z Mieszkiem przez telefon (pojechałam do sklepu, gdzie jeszcze 2 tygodnie temu BYŁ jeden zestaw o jakim marzy w naprawdę zaniżonej cenie):
- Misiaszku, gdyby Mikołaj nie mógł znaleźć Zwiastuna Burzy, to czy może wybrać Ci coś innego?
- Co jest?
- Z Ninjago jest Zielony smok, albo Osada...
- Mam.
- Oba??? To może ze Star Wars: Walka Anakina i Jody?
- Nie, bo tam są słabe figurki. A co jest z Heroesów?
- Nie ma nic… Dobra, nieważne, coś innego pomyśli.
Odłożyłam słuchawkę, a po chwili ON zadzwonił.
- Tak, Mieszeczku?
- A czy Mikołaj nie może pójść do innego sklepu?
- Nie wiem, daj mi babcię.
Lutka przejęła telefon. Mówię:
- Słyszałaś jaki spryciarz?
- Słyszałam. A gdyby Mikołaj pytał się co dla Ciebie?
- Nie mam żadnych potrzeb. A Ty?
- Ja też nie.
- Wiedziałam, że tak powiesz i mam wrażenie, że Mikołaj może Wam przynieść jelonka przed drzwi.
- Taki może nam numer wyciąć?
- Tak mi się wydaje! 🙂
