-Piaski Czasu, Mieszko lubi powtórki.
Mam nowy telefon. Epokowe? O, TAK!!! Ostatnie wieeele lat (blog podpowiada, że od połowy 2015-go) miałam ten sam. W sensie aparat. Lumię. A przed nią miałam inną lumię. I był to aparat cudowny. Kolorowy i leciutki. Ponadto jestem zwolenniczką idei, że urządzenia trzeba dywersyfikować i telefon ma służyć do dzwonienia, esemesów i komunikatorów. Takie właśnie miał TEN funkcje. Nic mi w nocy nie pikało i nie wywalała co chwila info o kolejnych aktualizacjach, albo wiadomościach. Ale od dawna nie działała nawigacja, bo na microsofta nikt jej nie aktualizował. Nie działały też karty programów lojalnościowych, a co chwila jak ktoś (np. w banku) chciał mnie namówić na dostęp do konta przez specjalną apkę, to okazywało się, że się NIE DA. Apka o smogu była jakaś azjatycka i nie można było zainstalować tindera (i dobrze, ale był moment, że akcie desperacji o tym marzyłam).

<><>
Łucja dobrze, a Liliana na plastyce robiła kartki świąteczne na kiermasz. I pani jak wzór pokazała kartkę Łucji (!!) ze słowami: Ta jest naprawdę śliczna 😀
