
Dziś w Polsce biegi Mikołajów, ale JA przebiegłam się wczoraj rano i dziś odpuściłam sobie biegowe atrakcje! Up dowód poglądowy.
Zamówiłam za to kolejny SET KSIĄŻEK -> tym razem pod choinkę. Nie równo-dzielne, ale zamówienie uwzględnia urodziny Mieszka, które będą na początku roku. Jeśli chodzi o książki Mikołajkowe to Hilda została już przeczytana przez wszystkich. Przez Mieszka nawet dwukrotnie i pytał się, czy są kolejne części. Lecz nie ma, chociaż jest świetna! Nie wiem dlaczego tak WOLNO ją drukują, ale po prostu więcej nie ma… Zamówiłam więc wspólny komiks Wajraka i Samojlika. Rozpoczyna się od tego, że w każdej strefie naszego życia lubimy ład i porządek. Ale jest miejsce, gdzie chaos jest potrzebny. To miejsce to PUSZCZA. Nic w niej nie należy ruszać i poprawiać bo jest idealna sama w sobie. Tak jak w Ozarku, gdy znaleźli martwego borsuka i mówią: zostawmy go, rodzina go wciągnie z powrotem do nory, a młode posilą się robakami… Podobnie jest z puszczą. TO obieg zamknięty, logiczny i doskonały.
O tym jest komiks Zew Padliny. Wielka księga Ciemności oraz Góra Dół to ciekawe graficzne projekty. Ten pierwszy świeci w ciemnościach, a Góra Dół rozdziela pionową przestrzeń różnych środowisk przyrodniczych. Meto Wyspa i Niezwykły świat Calpurnii to drugie części książek, które kiedyś podobały się Łucji. Syberyjskie Przygody Chmurki to książka o zesłańcach. Lilka wchodzi w etap różnych społecznych zagadnień i to powinno się jej spodobać (plus piękne ilustracje). No i jeszcze W góry, czyli górski pomocnik rysownika. Jest również druga część: W morze, więc jak chwyci to na lato będziemy kupować!

<><>
Wracaliśmy od dziadków i zapaliła mi się rezerwa. Pytam się Łucji:
- Łucz, chcesz poznać Damiana?
- Kto to Damian?
- Ciastko z Shella.
- Tak.
Podjechaliśmy, nalaliśmy, BYŁ. Pytam:
- Niezły co, Łucz? Trochę klusek, ale ta bródka…
- Stary.
- Jak to stary? Jest z 10 lat ode mnie młodszy!
- Ma ze trzy dychy. Pewnie ponad.
- To i tak 10 lat młodszy. Ja o SOBIE myślałam, nie o Tobie! 🙂
