Zmiana czasu!

Taka zmiana podobno po raz ostatni i pewnie o niej WIECIE, ale na wszelki wypadek przypominam [gdybyście byli w tej elitarnej grupie NIE zasypanej gifami z nagim mężczyzną kręcącym pod prąd swoją WSKAZÓWKĄ…] COBY nie było, od dziś, śpimy o godzinę dłużej! 🙂

<><>

Projekt DOM leży. W TYM roku leży :/. Trochę go uratowała przeprowadzka dziadków. Ze starego domu dostałam suszarkę do prania, deskę do prasowania, dywanik do sypialni, a nawet narzutę na łóżku (wszystko będzie w rocznym podsumowaniu). Dziewczyny mi ostatnio zaczęły kwękać, że one chcą zmiany w pokoju. Więc mówię, że ja marzę o nowej łazience, ale priorytetem jest niestety strych, bo trzeba naprawić dach. I że tapet nie ruszymy, bo ja złamałam sobie nogę, żeby je kupić 😉 A Łucja na to, że chodzi o to by nie był taki cukierkowy ten ich pokój i by te dwie pozostałe ściany nie były różowe, a np. miętowe. Hmm… to mogę zrobić! W kolejny wolny weekend, który ustawowo szykuje nam się długi, mogę im te ściany przemalować. Muszę tylko podskoczyć do budowlanego po próbki, żeby wybrały kolor.

Za to zabrałam się za pokój Mieszka. Nieobliczalna jest liczba chłopców, którzy mogą nas na Halloween odwiedzić, więc musiałam co nieco poprawić. W planie a)miała to być tylko tapeta. Młody ją poobrywał i miałam nadzieję, że gdzieś w gospodarczym jeszcze jest kawałek. NIE było, była za to taśma wykańczająca wzór. Użyłam i jest LEPIEJ. Plan b) pojawił się w trakcie. W pokoju Mieszka był kiedyś mój gabinet i JEDYNY ostały się regał zajmowały WYŁĄCZNIE moje książki. Słowniki, encyklopedie, zeszyty literackie, itp. Jego książki były w pudle pod łóżkiem i w słupkach na szafce. A on CZYTA. I ostatnio wieczorem odkryłam, że w kółko to samo, bo nie chce mu się grzebać w tym pudle, albo naruszać konstrukcje na szafce. Więc WYWALIŁAM z jego pokoju MOJE książki. WSZYSTKIE. Zagęściłam u mnie na półkach, kilka siat jest do wywiezienia do biblioteki i na uczelnię. Poleciało też sporo przedmiotów z pokoju Mieszka. Plastikowe pistolety, kartony z puzzlami i planszówkami. I trochę pluszaków. Dziś to podrzucę w miejsce odbioru takich rzeczy.

Po lewej/od góry before, po prawej/od dołu after. Duża to była robota i nie wiem dlaczego skoro tyle wywalam, to nie czuję różnicy w WOLNYM miejscu :/ Ale wiem co powie jak wróci dziś wieczorem do domu 🙂 TO wszystko MOJE książki?!?

Punkt numer dwa na najbliższy miesiąc to pokój dziewczyn! 😀 A kolejna mini rewolucja u Mieszka dopiero w styczniu, gdy dostanie nowe łóżko. Większe. Marzą mi się też nowe tapety dla niego… I to może na wakacje?