Ravens

Zaczęłam weekend bez dzieci, więc obok oporządzania domu wrzuciłam sobie atrakcje dla dorosłych… WCZORAJ wyszorowałam łazienkę. REALNIE od dołu do góry, od góry do dołu czyli po gorącej kąpieli, kiedy wszystko było naparowane, wyciągnęłam najmocniejsze środki szorująco-czyszczące i umyłam płytki (ściany), podłogę i szafkę. Przejrzałam też kosmetyki i wytypowałam te, które muszę zużyć WPIERW, bo I TAK prawie się skończyły, a zrobi się luźniej.

<>><<>

A dziś kulturalnie. Dwie wystawy. O ptakach oraz o początkach tatuażu. I dwa fajne zwroty poznałam: sztuka nieprofesjonalna oraz „rewers kultury rozkoszy„…

Ten pierwszy TERMIN dotyczył wystawy z ptakami. Termin sztuka ludowa dotyczy dość wąskiej w przeznaczeniu, i szerokiej w czasie, działalności. Sztuka nieprofesjonalna to sztuka tworzona na odpusty, chałupniczo na potrzeby Cepelii oraz masowego odbiorcy. Co ciekawe, ten wizerunek TWÓRCE, który mamy w głowie: samotnika żyjącego w zgodzie z naturą i obserwującego zwierzęta jest NIEPRAWDZIWY. Większość „artystów” tworzyła w domu czerpiąc wiedzę z programów przyrodniczych. Kurator wystawy był całkowicie odjechany na punkcie ptasich wizerunków w SZTUCE NIEPROFESJONALNEJ i gdy jedna jedna babka zdradziła mu GDZIE można zastać śmietnik w kształcie pingwina postawił pozyskać go do swojej kolekcji 🙂 Ach, no i chcę drewnianego odpustowego ptaka w domu! 🙂

Druga wystawa była o początkach współczesnych tatuaży w Polsce. O tych ludziach, którzy nie tylko ozdabiali ciało, ale tworzyli na nim pamiętnik. Dziary symbole. Tatuaże deklaracje. Ikonografia miłości i nienawiści, marzeń i tęsknot. Wykonywane w więzieniach, hufcach pracy i w wojsku. Te niechciane już rzeczy i fakty wymazywano przykrywając czymś innym. Twarz kobiety, która skrzywdziła (bo to zła kobieta była) przekreślano i malowano na niej jaskółkę (symbol wolności). I BAB na malunkach było najwięcej 🙂 Bo to o NAS najbardziej chodzi 🙂

I z taką deklaracją jak wyżej (TYLKO PAŃ) 🙂 Was robaczki zostawię. Ruszam ze zbieraniem klocków w Mieszka pokoju! 😀