idole

  • Mamo, czy mogę dziś coś obejrzeć w telewizji?
  • Pewno Łucja. A co?
  • Ameryka Ekspress.
  • To taki reality szow? O której?
  • Bardzo bym chciała. Po 21-szej
  • Późno. Rozumiem, że dziewczyny w klasie oglądają?
  • Tak. WSZYSTKIE. I w tej edycji są Fit Lovers.
  • No tak. A jeśli ja będę miała chłopka od fitnessu, to też byś mnie oglądała?
  • A miałabyś TYLU subskrybentów?
  • Pewno.
  • Nie, bo Ty jesteś staruszką.
  • Bolało.
  • Wiem, ale kocham. To mogę?
  • Tak.

<><>

W szkole zakończyły się wybory do Szkolnego Samorządu. Wygrała czarna owca. Wszyscy jako zwycięzcę obstawiali dziewczynkę, która na plakatach wyborczych pisała: Urodziłam się w Światowy Dzień Pokoju, ale wygrał chłopiec, który obiecał, że w szkole będzie…. KEBAB. To ciekawe, bo dzieci doskonale wiedziały, że zobowiązanie NIE będzie wypełnione. „Oni nigdy nie dają tego co obiecali” -Łucja. Czyli nawet takie smarki wiedzą, że w wygranej chodzi o to, żeby obiecać coś o czym wszyscy marzą, chociaż nikt nie zakłada, że to się dostanie 🙂

<><>

Odfajkowny dok z Lilką. Babka popatrzyła na wyniki krwi i orzekła: suplementować. Wypisała receptę i za 3 miesiące powtórzyć badanie.