– ja do Lutki, która zmartwiła się jak z TYM (co panny mają na włosach niżej) myć włosy 🙂

Zamarzyły się Łucji warkoczyki na włosach… Już rok temu, jak byliśmy nad Białym. I nawet podjechaliśmy WTEDY ostatniego dnia, ale akurat tych dziewczyn co to robiły nie było… A tu okazało się znaleźliśmy punkt gdzie ROBIĄ! 🙂
Właśnie wróciliśmy do domu. Koty czekały pod drzwiami (OBA) i nawet ZGODNIE. W bonusie załapaliśmy się wczoraj na mszę z chrzczeniem aut (św. Krzysztofa) i mamy poświęcony samochód 🙂


<><>
Łucja skasowała na komórce musicali bo się jej wieszało i nowym auto-czasozabijaczem są quizy. Są straszne 🙂 Np. wybiera zdjęcie najbardziej tajemniczych drzwi, odpowiada na pytanie, który przedmiot jest jej ulubiony, potem jeszcze naście równie oderwanych od siebie i wychodzi jej JAKI WIANEK do niej pasuje. ???? Tym razem spodobał jej się test JAKIE JEST TWOJE SZWEDZKIE IMIĘ? Zrobiła sobie i Mieszkowi (Astrid i Nils) i zaczęła robić Lili.
- Lila, wybierz obrazek, który Ci się podoba. NIE TEN, bo znowu nam wyjdzie to samo!
- Ten.
- Dobrze… Jaki masz kolor oczu…. Jaki masz kolor włosów… Jaki smak lubisz?
- A JAKI Ty wzięłaś??
- Ja wzięłam kwaśny, a Mieszko słodki.
- To ja wezmę gorzki.
- Wyszło, że IDA! 🙂
