

Dużo oglądamy tego lata filmów. Nie na wyjazdach, lecz gdy siedzimy w domu i pogoda jest średnia. Wtedy zamiast kanałów dziecięcych wieczorem robimy sobie regularny seans z chrupakami, przekąskami i lemoniadą. Podobał nam się Avatar i Legion Samobójców. King Kong Wyspa Czaszek średnio. Dzieci nie złapały idei Zimnej Wojny, która jest przydatna do zrozumienia pewnych rzeczy w tym filmie. Świetne były Fantastyczne Zwierzęta, Strażnicy Galaktyki i John Carter…
Do oglądania, żeby czymś zająć łapki, są koraliki. Miały trzy naczęte słoje, ale Łucja na urodziny dostała jakiś inny zestaw i wykopały zabawkę na nowo. Wzory wymyślają same i są świetne. Ja na ogół przy tym oglądaniu prasuję, więc gdy kolejny zestaw jest gotowy, to od razu zaprasowuję. Wspaniały jest zestaw owadów zrobiony przez Mieszka (wyżej). Ślimaki, pająki, motyle i mrówki. Łucja robi duże formy, z których potem powstają podstawki. Kiedyś robiliśmy podstawki dla dziadków, ale wtedy sklejałam dwie różne i nie wyszło to dobrze, bo było nierówno. Teraz gotowy zaprasowany wzorek przyklejamy na filcową podkładkę i jest zdecydowanie lepiej!
Pod podkładkami macie foto broszek. Z kilku wzorów, które mi się podobają NAJ, zrobiły broszki. Z tyłu jest przypinka. To jest wiśniowe drzewo Lilki, arbuz, ważka i dinozaur Mieszka!


I jeszcze Harley Quinn, która była zwyczajnym minifigsem, a awansowała do bycia samochodowym breloczkiem!

Dziś na wieczór mamy zaplanowaną Wonder Women!
