Fiolet&RÓŻ

  • Mamo, WSZYSTKIE dziewczyny TEGO lata farbują włosy na inny kolor – zabrzęczała Łucja na zakończeniu roku szkolnego…
  • No, nie wiem Łucja. Farbowanie jest jednak NIE najzdrowsze. Ty masz piękne włosy! A na jaki kolor?
  • Różowy, albo fioletowy…

Hmm… Tego samego dnia byłyśmy u fryzjera, gdzie zapytałam mojej fryzjerki czy coś z tym można zrobić. I ona powiedziała, że tak! Że są specjalne farby, które trzymają się 7-8 tygodni i po prostu się spłukują. Właśnie w takich szalonych kolorach. Umówiłyśmy się więc na dziś RANO :))

I mamy! Kolor nie jest bardzo widoczny, to raczej takie refleksy, ale Łucja jest NAWET zadowolona. Widziałam w drogerii, że są takie farby i Lilka z Mieszkiem też chcą. Nie zrobię im oczywiście takiego profesjonalnego cieniowania jak ma Łucja, ale mogę przy pomocy poziomicy zafarbować im końcówki na niebiesko :)) Wiedzieliśmy nad morzem, że dzieciaków z kolorowymi włosami jest bardzo dużo tego lata 😀

<><>

Zaraz zaczynamy kolejną wakacyjną turę. Jedziemy do dziadków. Myślę, że powrót ok piątku. Waliza stoi otwarta, dzieci mają znieść zestawy ubrań na kilka dni, a ja w międzyczasie chciałabym skosić trawę. Przed chwilą (W KOŃCU) przyszedł Klarens, więc jeszcze jego staram się w tym biegu uszczęśliwić 🙂