nazwy

Jechaliśmy autem i Łucja łapała mijane po drodze wi-fi:

  • Ależ ludzie różnie nazywają swoje sieci! Miałam już Gwiazdę Śmierci, Chatę Lewego, Grażynę i Grażynę Strych.

Będziemy szukać kolejnych 🙂 I śmieszne jest jakie niki wymyślają dla siebie dzieci jak zakładają sobie gdzieś konta. Lilka to ostatnio Cukierek, a Mieszko: [MieszkoPodłogaCool], czyli Mieszko_Cool.

<>

Mam na rynku super gościa z zielonym. Sprzedaje pęki rukoli, kolendry, lubczyku, szczawiu i szpinaku. Zawsze u niego ten ostatni kupuję, ale dziś patrzę, że ma też miętę 🙂 Taką pieprzową.  A widziałam, że babki na siłowni wkładają sobie gałązki do butelek z wodą mineralną… Więc od dziś dzieci do szkoły też będą takie dostawać 🙂

<><>

Pokażę Wam jeszcze projekt, który Łucja przygotowała na angielski. Mieli przygotować jakąś formę tablicy motywacyjnej domowych obowiązków: