
Panny przystąpiły do przygotowywania się do egzaminów na kartę rowerową! Łucja w zeszłym roku powiedziała: Phi, po co mi to, ale jak Lilka zaczęła się szykować i na dodatek okazało się, że gmina kupuje specjalne przenośne miasteczko ruchu drogowego (jak na foto) do zdawania egzaminów, to zdają OBIE 🙂
No i zaczynamy kolejny tydzień. Boję się powiedzieć, że może będzie luźniejszy, więc dorzucę, że koniec tygodnia BĘDZIE napięty. No i może wyrwiemy się z Łucją do fryzjera koło środy. Panna najstarsza wierci mi też dziurę w brzuchu o nowy telefon i bardzo mnie cieszy, że w jej klasie skończył się ten kretyński pęd za ajfonami 🙂 Może więc pod choinkę dostanie 😉
Miaustra odsypia natomiast noc. Ta super łowna kotka w nocy poluje na muchy… Warto ją mieć w pokoju, bo ginie wszystko co lata i bzyczy :0
