Pamiętacie mój ubiegłoroczny zachwyt Polesiem? Cudnie tam było i chciałam wrócić. Planowałam na przyloty ptaków i szczerze mówiąc weekend majowy to trochę na to za późno 🙂 Trasę zrobiliśmy podobną co rok temu. Zabraliśmy dziadków, więc po prostu wszystko im pokazaliśmy. I Włodawę z jej sakralnymi pamiątkami, i Sobibór i Okuninkę nad Jeziorem Białym. Modyfikację zrobiliśmy w trasach PPN. W lipcu przeszliśmy z dzieciakami trasą Spławy i Dąb Dominik, a teraz zrobiliśmy Czachary i Perehod. Było za gorąco. Trasy były nasłonecznione, temperatura była pod pod 30 stopni, duża wilgoć i szło się trudno. Park przygotował swoich edukatorów i o 10 rano ruszały na każdej trasie ruszały wycieczki z przewodnikiem. Ale to było późno. Szło się co najmniej dwie godziny i wypadało to w samo południe. Go-RĄ-COOO!!!
Czyli Polesie zaliczone? Technicznie tak. Obeszliśmy wszystkie trasy (tu spis), lecz pozostał taki niedosyt… Umówmy się, że jeśli kiedyś uda nam się wykroić kilka dni w pierwszej połowie kwietnia to chyba będzie to jeszcze LEPSZY termin 🙂
Świetne tam jest powietrze. Wyjeżdżałam z alergią, wróciłam bez. Natłukliśmy tych kilometrów naście po leśnych ścieżkach dydaktycznych i jak za każdym razem jestem z dzieci dumna. Żółwie tym razem widzieliśmy tylko w szpitalu dla żółwi, ale spotkaliśmy bobry, które przewalały się pod wodą przy brzegu tuż przy jednej ze ścieżek, jaszczurkę i… żmiję zygzakową. Wlazłabym na nią, ale Łucja mnie zatrzymała. Siedziała na środku drogi i syczała na mnie. Podniosła się do góry jak kobra, a ja bym pewnie na nią wlazła. Ufff… No i jeszcze rozemocjonowało nas wielkie ruchome leśne mrowisko.
Ach, i pełno kwitnie tam bzów. Są przy drodze, w lasach (??), a we Włodawie są całe bzowe żywopłoty. Zapach nad całym regionem jest taki właśnie… bzowy!


Wyżej Włodawa, niżej słup graniczny na Bugu. Za rzeką już Białoruś.

Białe i Okuninka:



Bociani szpital, żółwie w ośrodku rehabilitacyjnym i bez w… lesie:



Ścieżka dydaktyczna Czahary:


Schron do podglądania ptaków:

A tu „Perehod„:



Tu chwilę wcześniej wystraszyliśmy kaczkę wysiadującą gniazda- jak to Łucja powiedziała: „widziałam cud wysiadywania” 🙂

A tu macie instalację pt. JESTEŚMY BOBRAMI 🙂

Na koniec macie Lilkę w pogoni za motylem! 🙂

Piękny zakątek Polski! 😀
