Cukierkownia

Tura druga to poczęstowanie cukierkami kolegów i przyjaciół w szkole. I teraz tak… Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia niżej. Wow! Proste i efektowne. Na ślub, komunię, albo urodziny! Ten rodzaj szpikulca nazywa się „cenówka” i możecie je kupić na naszym rodzimym All.

My nie mogłyśmy użyć kwadratowej karteczki, bo by się nam nie zmieściły w pudełku. Kolorowe kółka z craft-owego papieru wycięłyśmy obie, Lilka ogarnęła naklejki i późniejsze wbijanie, a ja napis PIÓRKIEM. I jak weszła dziś do szkoły to otoczył ją rój zachwyconych koleżanek. Oto chodziło! 🙂

<><>

Czytam fajny numer Psychologii dla rodziców. To jakieś strasznie stare, ale do takiego dokopałam się wczoraj w pliku zaległych gazet. Zacytuję Wam kilka rzeczy. Po pierwsze i najważniejsze: „tylko 30% rozmów z dzieckiem powinno dotyczyć szkoły”. Oraz z artykułu o dzieciach zdolnych: w ich przypadku zawodzą standardowe metody wychowawcze. Dziecko zdolne bardzo długo pozostaje egoistyczne, ponieważ zwykle jest niedojrzałe emocjonalnie i ma świadomość wysokich zdolności.[…]Lekcje regularnie odrabiają uczniowie poprawni. Oni zawsze mają wypełnioną ćwiczeniówkę i staranne zeszyty. Robią to, żeby pani była zadowolona.. Zdolny uczeń ma to w nosie. Po co robić ćwiczeniówkę, skoro pani jej i tak nie sprawdza? […]Dzieci zdolne lepiej sobie radzą w szkołach masowych. Bo tam jest większy przekrój i różnorodność. […]Najłatwiejsze do wychowywania są dzieci przeciętne.

Itd. więc w ogóle się martwcie jak niestarannie prowadzi zeszyty, albo odrabia lekcje na przerwie 🙂 TO znaczy, że po prostu jest zdolne. Jest bystre i zakłada, że jest to wysiłek wystarczający 🙂