
W szkole trwają rekolekcje i taką ciekawostką jest to, że ksiądz który je prowadzi (u dziewczyn) był wcześniej na placówce/kontrakcie/misji (nie wiem jak to się nazywa u księży) w Moskwie. Więc co chwila mówi im fragmenty modlitw i części mszy po rosyjsku. Dużo im też opowiada o tym JAK było i myślę, że to bardzo, bardzo fajnie.
Dziś rękodzielniczo 🙂 Primo wianki! Wczoraj w szkole Mieszka były zajęcia dla dzieci z rodzicami i Mieszko zrobił (samodzielnie) dwa wianki. Jeden dostaliśmy do domu (już wisi), drugi będzie na kiermasz, czyli ma go sobie kupić babcia 🙂

I prezenty dla gości Mieszka, bo impreza coraz bliżej. Jak już mówiłam, byliśmy na specjalnych targach i każdy gość dostanie specjalny KAMIEŃ! Kryształ górski i kolorowy kwarc lodowy 🙂 Prezenty pakowała Łucja. Bardzo podoba mi się to kółko w cętki, na które przykleiła ruchome oczy.

Pochwalę się Wam też baziami. Zimno dziś na potęgę, z nieba wali mi jakieś białe COŚ, lecz w poniedziałek byłam już z dziećmi na wiosennym spacerze i szukaliśmy WIOSNY. Bazie już są, a w tę niedzielę idziemy ZNOWU! A jeśli lubicie takie wiosenne elementy to można z sekatorem w pole ruszać 🙂

