Pamiętacie, że w październiku miałam szkolenie? Cały czas Wam się nie przyznam z czego, ale dziś miałam egzamin. To nawet nie połowa, bo przede mną staże w szkołach, lecz fajnie, że to ruszyło 🙂
Aaale, by dotrzeć do Łodzi na czas musiałam wstać wcześnie. I tu pierwsze zaskoczenie, bo sądziłam, że o szóstej drogi są puste, a tu okazało się JUŻ tłoczno. Nie macie pojęcia ile ludzi wstaje o piątej! Jechałam pociągiem, bo uważam, że to i taniej i bezpieczniej. I w pociągu miałam kilka pozytywnych obserwacji 🙂
Przede wszystkim jechały sobie trzy babeczki na zakupy. Super! Wstały rano, spotkały się na dworcu, kupiły sobie po dobrej kawie i drożdżówce i jechały. Starsze ode mnie, takie w wieku Lutki. Rozmawiały o prezentach. Jedna opowiadała, że kupiła dla bratanicy bransoletkę, a dla małego (wnuczek?) szalik z pomponami i reniferem. Inna opowiadała, że lubi zbierać drewniane figurki Jezusa i cała rodzina o tym wie i co roku na święta dostaje kolejną 🙂 Do jednej zadzwonił mąż i rozmowa była taka: „Jak to dlaczego Cię nie zabrałam?[_] Bo jeszcze nie dostałeś emerytury! [_] Połowa jest moja. [_]To wtedy Cię zabiorę.” 🙂
A w drugą stronę jechała para. Tzn.ona miała męża, do którego co chwilę dzwoniła, a on opowiadał o nartach, na które co roku jeździ ze swoją dziewczyną. Para ludzka, gdzie oboje pisali doktorat z antropologii (??). W pewnym momencie zeszło na koty, które mieli. I on opowiadał, że znalazł nad morzem taką szarą kuleczkę, którą karmił podgrzanym kozim mlekiem a wyrosła z niej taka niewdzięczna diablica 🙂 I że jak ją chce włożyć do kontenera, bo jadą do weterynarza, to potrafi wbić się pazurami we framugę, tak że nie można jej wyrwać 🙂 To tak jak Klarens, który pogryzł dziś Lutkę, bo za wolno napełniała miskę 🙂 Babcia miała rano dotrzeć do wnuków, ale też utknęła w tym jeszcze „nie jutrzenkowym” ruchu i dzieci wyprawiły się do szkoły same. Łucja obudziła o siódmej Lilę, kazała się jej ubrać i podgrzała jej mleko :0
Dworzec Łódź Fabryczna jest przepiękny. Mogła by tam być jakaś siłownia czy coś, bo trochę nudno, ale jest pięknie!

