– Ozark s01e04, mój zachwyt tym serialem nie słabnie 🙂
Na meile i grupy zaczęły mi schodzić radosne filmiki z porozbieranymi Mikołajami. Trafił się coroczny klasyk z grupką dzwoniącą Jingle bells ukrytymi w majtkach dzwonkami, ale chyba najbardziej urzekł mnie Mikołaj ubrany wyłącznie w czapkę i biało-czerwone boa. Też tańczący 🙂
Znak to niechybny, że coraz bliżej święta i czas ruszyć z kartkami!
Pokończyło nam się wszystko. Jakiś miesiąc temu pojechałam z Lilką do specjalnego sklepu z artykułami kreatywnymi. Z Lilką i z listą zakupów od Łucji. Potem wróciłyśmy i zasiadłyśmy do robienia kartek… Tylko, że okazało się, że nie mam PAPIERÓW! Do kartek używamy takich do robienia wizytówek, bo one są doskonałą bazą… Więc kolejnego dnia, kiedy miałam gdzieś tam jechać znalazłam na trasie przejazdu papierniczy. Lecz gdy tam dotarłam okazało się, że właśnie go likwidują i wszystko jest -50%. I znowu nakupowałam! Ale powiem Wam, że z tym rękodziełem jest jak z gotowaniem. Jak użyjesz doskonałych składników, to nie ma szans, żeby NIE wyszło 🙂
Uważam, że tegoroczne kartki są wspaniałe. Życzenia to fragment piosenki świątecznej, a każda kartka jest podpisana, które dziecko ją zrobiło (kiedyś będą warte fortunę 😉 Cieszę się, że się nam pokończyły piankowe naklejki bo miałam już ich dość. Mieszko zrobił tylko jedną, za to dziewczyny, szczególnie Liliana, kreatywnie popłynęły. I wymyśliła, żeby zagiąć wiciorki tak by powstały świąteczne laski i kartkę dla Norberta (która Wam się kojarzy z lekcją muzyki?) i wielki świąteczny prezent. Na kartkach Łucji są już natomiast TREŚCI. Widziecie tą z łyżwami? Niżej są jelonki, a między nimi zawieszona do góry nogami choinka. To nie przypadek! Ta choinka to jemioła 😉 Łucja też używała takich kostek samoprzylepnych do montowania gwiazdek. W ten sposób one są tak jakby zawieszone w powietrzu (3D). Kartkę dostanie też Jerzy – z ciężarówką, bo kiedyś taką miał 🙂 Mieszko ma plan stworzyć kartki dla swoich szkolnych przyjaciół, ale będzie to Vader w świątecznej czapce. Dwie już zrobił, ale poziom artyzmu jest specyficzny… 😉





