Jak wiadomo, dzieci używają komórek nie do połączeń, a do całej masy apek. Zainteresowałam się wczoraj czym tak przejęte są dziewczyny i jestem pod dużym wrażeniem tego co robią. Tym razem wciągnął je program: musicali (czy jakoś tak) i na okrągło kręcą filmiki oraz je miksują. Wczorajszym bohaterem był Pusheen, czyli taki gruby kotek. To jest cała seria, mamy dużo naklejek, a robiąc zakupy na ali, kupiłam też pluszaka, żeby był takim rezerwowym prezentem. Wczoraj Lilka przyszła ze szkoły z wiadomością, że chcą się z MAJĄ wymienić prezentami. Aby więc NIC już nie kupować, przyznałam się, że w szafie MAM schowanego pluszaka i może go sprezentować?? Ale Pusheen okazał się być tak zachwycającym modelem, że chociaż na każdym filmiku pozował z METKĄ, to nie wiem czy jednak nie zostanie z nami…
Na filmiku niżej macie Pusheena w różnych ujęciach, które są rozdzielone efektownym pstryknięciem palcami 🙂 Ekran się kręci, bo należy TO oglądać na komórce, KRĘCĄC komórką. Kolejny niezły majstersztyk (Pusheen unoszący się nad łóżkiem – zawieszony na nitce) macie na stronie FLYSIS 😉
