
- Jak mogłaś pojechać do sklepu z Mieszkiem?!! A nie ze MNĄ?!
- Łucz, ale ja TYLKO po masło pojechałam! I wydałam tylko 26 PLN!
- Pokaż co kupiłaś!
- Na stole, w kuchni jest siatka.
- …Ojej, ile pierniczków!
- No tak… Miałam doła i musiałam.
- Powinnaś częściej mieć doła!
DZIŚ sypnęło na biało, doły zniknęły i jakoś tak od razu lekko się poczułam! Btw. sprawca zamieszania (Mieszko) szykuje się powoli do egzaminu z karate. Na biały pas! 🙂
<><>
Przegapiłam Andrzejki (lecz dzieciaki miały w szkole) za to z rozpędem ruszyłam do wieszania Adwentówek (tu lub tu przypomnienie o co chodzi)! Bardzo jestem zadowolona z tegorocznej TREŚCI. Głównie są to wszelkiego rodzaju pisaki i cienkopisy. Fantastyczną rzeczą są promarkery, których jeszcze nie mamy, ale jak tak włóczyłam się po papierniczym to odkryłam, że są też takie flamastry-pędzelki i takich (kupowanych na sztuki) mamy kilka. Jest kilka babeczek/kostek do kąpieli, bardzo MAŁO słodyczy i 3 saszetki klocków. Mieszko ma dwa samochodziki, które odebrałam na stacji benzynowej. Każdy ma po śmiesznym ołówku w kształcie laski cukrowej i nowym korektorze. Dojdą jeszcze gumki z mikołajkami, które MIAŁAM, ale w weekend wpadły nam nieoczekiwane urodziny kolegi Mieszka i dołączyłam je do prezentu dla tego kolegi. Nową paczkę gumek dokupię w przyszłym tygodniu i dzieciakom dołożę. W tym roku woreczki Mieszka (białe) są przemieszane z woreczkami dziewczyn (czerwone). Żaden zamierzony chaos, po prostu woreczki dziewczyn są WIĘKSZE i takie autka to mi się do Mieszkowych nie mieściły. No i czekam na JEDNA przesyłkę z ali z naklejkami, ale listonosz tradycyjnie poszedł na urlop w grudniu 🙂 Więc jak przyjdą ZA późno, wrzucę do szuflady i będą na ZA rok!



Wyżej dziewczyny, niżej Mieszko:
