Opowiedzieli mi w radiu zabawną historię. Otóż niedaleko Białowieży pewna jałówka odłączyła się od stada i podążyła za jednym żubrem. Porzuciła ciepłą oborę oraz koleżanki (ale to zwykłe krowy były 🙂 i pognała za swoim Romeo. A gdy rolnik chciał ją odebrać całe stado żubrów ją zasłoniło. I wędrują tak razem! 🙂
<><>
Na naszych muzealno-kulturalnych szlakach trafiliśmy w pewnym hallu na galerię miłosnych retro pocztówek. U-RO-CZA! 🙂 Pod każdą pocztówką był tematyczny fragment z polskiej literatury: Kiedy kochasz, padaj do stóp (Sienkiewicz-Potop), Mężczyznę wiąże nie namiętność czy zmysły, a moc przyzwyczajenia (Gabriela Zapolska-Skiz) albo Księżniczki z bajek zwykle bywają samotne (Maria Radziewiczówna- Czahary).

<><>
Mieszko idzie w niedzielę na urodziny do Ewy. Kupiliśmy już prezent. Jednorożca. Na okrągło ostatnio kupujemy jednorożce. Podobno są najmodniejsze i zawsze się podobają. Więc ZNOWU będzie jednorożec i jakiś świąteczny długopis z dzwoneczkami. Mieszko powiedział ASI jaki ma prezent dla Ewy. A ASIA powtórzyła EWIE. I Ewa przyszła do stolika Mieszka i się na niego patrzyła i się uśmiechała :))
