kolejny poniedziałek

Nieoczekiwanie Łucja okazała się być najlepsza w klasie z informatyki. Nielogiczne to, bo przecież nie ma ani starszego brata, ani nikogo od kogo może podglądać, ani zaplecza sprzętowego, na którym może się rozwijać. Informatyk widzi ją na olimpiadzie informatycznej, a ja nie bardzo wiem jak jej pomagać. W czwartek mamy zebranie i mam nadzieję, że dyżury będą też mieć nauczyciele przedmiotowi to podejdę i pogadam. I może coś podpowie.

<><>

Natomiast będzie zmiana w zajęciach dodatkowych. Wypisuję panny z tańca. Dziś opłaciłam ostatnią porcję zajęć- do końca roku i zasygnalizowałam, że robimy przerwę. Oficjalny powód jest taki, że dziewczyny ze względu na plan lekcji mogą chodzić tylko 1xw tygodniu. A ich grupa ma lekcje 2x w tygodniu i one cały czas nadganiają. Przychodzą na zajęcia i gonią, wychodzą, wracają i znowu są w punkcie wyjścia. Inna sprawa, że rodzice to są nienormalni. Primo: wszystkie dziewczynki oprócz moich mają buty taneczne. I nie kupię im tych butów. To duży koszt i na dodatek na rok potrzebne są dwie pary (u mnie to by było cztery pary). Na każdy występ potrzebny jest nowy strój, a jakby tego było mało rodzice zamawiają też t-shirty dla siebie, żebyśmy tworzyli drużynę. Turnieje są co dwa miesiące i każdy zajmuje weekend. Ach i jeszcze, co turniej to wychodzi temat, czy wynajmujemy autokar, żebyśmy wszyscy mogli razem pojechać. NIE. Ze szkołą kontaktów nie urywamy, z pewnością pojedziemy znowu z nimi na kolonie, ale taki rodzaj tańców wyczynowych odpada.

Zajęcia taneczne miały być zabawą, lekcją poprawy samooceny i okazją do dobrej zabawy. Od stycznia będzie coś innego. Też taniec, ale inny 😉 Ale o tym będzie w styczniu 😀