Szłam od szkoły i szedł za mną logopeda. Zwolniłam i zagadałam:
- Czwartych klas w tym roku już Pan nie będzie męczył?
- Nie, raczej nie. Opieka logopedyczna jest do klas trzecich.
- Nie będę się upierać. Lila ma zresztą nie najlepszy wzór: ja mówię za szybko i niewyraźnie, więc lepiej NIE będzie.
- Ale to kwestia wymowy! Ja mogę przygotować ćwiczenia do samodzielnego ćwiczenia.
- Chętnie wezmę, ale… nie nie będę ćwiczyć.
- To nie będę dawał.
- Wzięłabym tylko po to, żeby dobrze wypaść. Natomiast mam jeszcze jedno dziecko w zerówce. Pan będzie prowadził, czy koleżanki?
- Różnie. Tak pół na pół się dzielimy.
- On nie mówi R.
- A ile ma lat?
- Sześć, a właściwie to siedem, bo on jest z początku stycznia.
- To powinien już mówić. Zajmę się nim.
W ten sposób logopeda dla Mieszka załatwiony, a na fali wczorajszego sukcesu z Łucją pojechałam dziś załatwić dermatologa dla Lilki. Panna jest zapisana na… styczeń. 🙂 Może to daleko, ale powtórzę, że nasz system jest skuteczny 🙂 Sama rejestracja poszła szybko, oddział jest ładny, możemy tam raz na jakiś czas się stawiać.
<<>>
Znajoma, która zajmuje się masażem przysłała takie info:
Równoważenie mięśni i powięzi pleców, a konkretnie okolic łopatek, kręgosłupa szyjnego i barków jest nie tylko istotne dla prawidłowej postawy ciała i zapobiegania dolegliwościom ale także dla … młodzieńczego wyglądu twarzy! Otóż mięśnie i powięzi tyłu ciała potrafią ciągnąć twarz i szyję w dół. Jeśli chcemy jednak przeciwdziałać grawitacji to musimy zadbać o dobrą kondycję pleców!
Czyyyyli, nie garbimy się, bo to ma strasznie dużo minusów 🙂
