Foto prodżekt

Pamiętacie projekt foto rok po roku? Ja zapomniałam… Zmieniałam dziś nam pościel i zapaliła mi się lampka: Heloł! W tym roku NIE robiłaś dzieciom zdjęcia! Szybko przyszykowałam plener, wynalazłam ubranka i zrobione! TU opis tego o co chodzi, a teraz porównanie. Szczerze mówiąc, najbardziej widać, że rosną po ubrankach 🙂

2012

2017

<><>

U Łucji w klasie zapanowała faza na horrory. Jeden z jej kolegów był latem w kinie na Annabell i straaaszne filmy są teraz baardzo na topie. W tej swojej bezmyślności przejrzałam ofertę na hbo i obejrzałyśmy z Łucją jeden thriller o pewnej nastolatce. I efekt mam taki, że cała trójka w nocy do mnie przyłazi :/

I pochwalę się Lilką, bo to ważne. Panna dostała się do mocniejszej grupy z angielskiego (na początku czwartych klas klasy są dzielone na dwie części na lekcjach języka obcego). Na naszym e-dzienniku mamy punktację i wynik ma oszałamiający. Pierwszy jest chłopiec, który przyjechał ze Szwecji, potem jest czwórka dzieci, która chodziła na dodatkowe zajęcia do szkoły z planem: 4xw tygodniu, po 2 lekcje, no a szósta jest Lilka. Ta oferta tej dodatkowej szkoły mnie przeraziła – pomyślałam sobie, że jeżeli przynależność do lepszej grupy będzie wymagać takiej wiedzy, to ja wolę, żeby była w słabszej. Ale okazuje się i bez tego panna jest nieźle przygotowana 🙂