- Po co panu tyle fig?
- Zjem. Pani też kupiła.
- No tak, ale 4, a nie 60! 🙂
Koleś wziął całe (wydmuszkowe) tacki 🙂 Ale dobrze, że w końcu są. Bałam się już, że tak jak z rajskimi jabłuszkami, w tym roku fig nie będzie!
<><>
Dziewczyny mają w tym roku WDŻ-ty. I NIE zapisałam ich. Tzn. domyślnie były zapisane, ale je wypisałam. Bałam się, że będą jedynymi wypisanymi, ale praktycznie wszyscy wypisali. A wypisałam z dwóch powodów. Po pierwsze, bo wydaje mi się, że za wcześnie… Ja bardzo lubiłam moje WDŻ, które miałam w III klasie ogólniaka. Robiliśmy kalendarzyk małżeński, mierzyliśmy temperatury i uczyliśmy się jak ustalać płodność na podstawie obserwacji własnego ciała. Super. Cała ta wiedza okazała się być naprawdę przydatna. To co się dzieje z naszym ciałem jest ważne. Niezależnie od tego czy z tego korzystamy, czy nie, to ono jest naszym sprzymierzeńcem.
No więc, na gadki o płodności jest za wcześnie dla dziewczyn (fizycznie). Dochodzi do tego wizja rodziny. To co mamy jest nieprawidłowe. Układ 1+3 jest INNY, a nie zakładam, że będę go zmieniać. Co więcej, powiedziałam im, że piękne jest w życiu posiadanie JEDNEGO partnera. Wielu słynnych i wspaniałych osób tak zrobiło i na tym wygrało. Rozstania i zakochiwanie się są absorbujące, zwalniają nasze tempo i opóźniają wyznaczone cele. A uczucie, które przechodzi w przyjaźń i przywiązanie jest wyjątkowe. Warto mieć jednego partnera w życiu. Aaale, jeśli im się tak nie uda, to też się nic nie stanie. Małżeństwo nic nie zmienia. Lecz, gdy zakochają się w księciu, to można z nim być, rodzić mu dzieci, ale w żadnym wypadku nie należy brać ślubu. Bo w przypadku rozwodu dzieci zostaną przy ojcu i żaden prawnik świata im ich nie zwróci. Czyli, przekazałam im jakieś moje przemyślenia odnośnie życia we dwoje i nie mam ochoty, bo pojawił im się jakiś inny ciąg myślowy.
Nie wiem kiedy to będzie, ale jeżeli w trakcie zajęć to będą szły do biblioteki, a jeżeli po zajęciach, to po prostu będą wcześniej wracać.
