Łucja opowiedziała mi zabawną historię 🙂 Otóż wczoraj, jedna dziewczynka otworzyła TAKI sok, gdzie W nakrętce ZAWSZE coś pisze. Tym razem miała: Masz ochotę na bara-bara? I straszne się zamieszanie zrobiło, bo inna dziewczynka powiedziała, że należy to powiedzieć PANI w ogóle pozwać tego producenta do sądu 🙂 Niesamowite są te współczesne-świadome-dzieci :))
<><>
Zakwitł mi w tym roku hibiskus. Mizernie rosły róże, padło chyba to co wsadziłam PRZED domem, nie owocują rajskie jabłonie, ale hibiskus, który od lat chyba pięciu był takim suchym patykiem wsadzonym w ziemię zakwitł. Omijało się go kosiarką, ale był tylko bezlistnym patykiem… A w tym roku kwiatów kilka, a pąków drugie tyle! 🙂

<><>
Znajomy znajomego wkleił ogłoszenie o pracę 🙂 Mimo wszystko konkurencja jest spora, ale trzeba przyznać, że oferta mocno działająca na wyobraźnię 🙂
PRACA NA FILIPINACH
„Poszukuję kucharza (szefa kuchni) z jajami, który gotowy jest przywlec się do mnie ponad 10 tysięcy kilometrów i pracować za marne grosze w 30 stopniach. Od razu mówię, że jajecznicę i parówki potrafię zrobić sam. Potrzebuję istnego zaklinacza kubków smakowych, który nożem włada jak prawdziwy ninja i ostatni samuraj razem wzięci. Niestety nasz szef kuchni będzie wracał do Polski więc zwolniło nam się miejsce. Rzecz jasna możemy zatrudnić lokalnego garmistrza, ale pomyślałem że zrobię dobry uczynek i odmienię czyjeś życie na zajebiste. Może nie w kwestiach finansowych, bo wynagrodzenie to ok. 1000 – 1500 zł/msc w zależności od wypracowanych godzin. Zdaję sobie sprawę, że w Europie można zarobić więcej, ale na warunki Filipińskie to są bardzo duże pieniądze (Lokalsi gotowi są pracować za połowę tego). Jeśli współpraca będzie nam ładnie szła to możemy pomyśleć o udziałach w zyskach. Jeżeli wynagrodzenie Ciebie nie motywuje to może: życie w bambusowej chatce na rajskiej wyspie, nielimitowana ilość skoków z wodospadów w sercu dżungli, codzienne koparoopadające zachody słońca na plaży otoczonej palmami i chodzenie w japonkach przez okrągły rok wzbudzą Twoje zainteresowanie. Gratis dorzucam szybki kurs jazdy na skuterze i 3 butelki lokalnego rumu. Zaczynamy 1 pazdziernika jednak rekrut powinien przybyć tutaj najpóźniej w połowie września na rozpoznanie terenu i rozgrzewke. Jeżeli do 10tego września nie będę miał decyzji, oferta przepada i miejsce zostanie zajęte przez lokalnego kucharza. Zainteresowanych proszę o wiadomość prywatną. Ludzie, ślijcie dalej znajomym, wiele razy już przekonałem się jaki zasięg ma Internet :)”
Jakby ktoś chciał próbować, to szukać przez media społecznościowe Michała Kamińskiego.
