finiszowanie

Wnioski o 500+ składa się u nas w gminie w ośrodku pomocy społecznej. Nie wiem czy wszędzie tak jest, u nas tak jest. Różne rzeczy, te dziewczyny, które tam pracują oglądają… I taka sytuacja:

Siedzę i wypełniam ten wniosek. I wniosek o przedłużenie kart dużej rodziny. Przy jakimś biurku, na rogu, tuż obok sterty papierzysk i buczącego kompa. I wchodzi facet i mówi:

  • Ja chciałbym dostać 500+ na syna. Ja sam go wychowuję.
  • Ma pan orzeczenie sądu o alimentach?
  • Nie.
  • To na jakiej zasadzie chce pan pieniądze otrzymać? Ja muszę mieć dokument, że matka chłopca nie pobiera świadczeń.
  • Ale on nie ma matki. Matka to Rosjanka. Urodziła i uciekła. Ja na akcie urodzenia wpisałem: matka nieznana.
  • To proszę mi przynieść akt urodzenia.

Gość wyszedł i te dziewczyny z chłopakiem, który tam pracują się śmiały, że facet był już rok temu i mówił, że „matka nie istnieje” 🙂 I że ciekawe czy kogoś już ma. A ja się zamyśliłam, że los ludzki jest nieprzewidywalny. To, że kobiety porzucają dzieci to wiem. Mam koleżankę, której brat też został samotnym ojcem, bo macierzyństwo dla jego żony okazało się być za trudne. Ale tak naprawdę pomyślcie jaka akcja! Koleś ma jakieś 55 lat i nagle został ojcem. I to samotnym ojcem. Paradoksalnie myślę, że to dobrze się stało i że na dobre mu to wyjdzie.

<><>

Ja dziś DALEJ szaleję z wałeczkiem i powiem Wam, że jak wchodzę do domu to JUŻ widać różnicę 🙂 Za to dziś wieczorem mam ketelki, a wczoraj byłam na pin-upowym milk-shaku 😉