- Co Ci się śniło?
- Jakieś głupoty. Diabły. Śnią się Ci czasami?
- Nie.
- Może dlatego, że jesteś niewierząca.
- Możliwe.
- Muszę pójść w niedzielę do kościoła. Chodzisz czasem?
- Nie.
- Dlaczego?
- Nie czuję, żeby mi to pomagało? Chodź, może pozrywamy dziś kwiaty, bo takie mamy piękne zielne i pogańskie święto.
- Jakie kwiaty?
- Różne.
I poszliśmy, i zrywaliśmy 🙂 I ofiarnie wchodził w stawy, żebym też pałki miała 🙂 Dom na przyjazd dzieci mam już ukwiecony! 🙂

><<>><
A dziś z rano złożyłam wniosek do szkoły o przyjęcie Mieszka do zerówki (28-go mają wywiesić listy przyjętych) i przedłużenie 500+ oraz gminnych kart dużej rodziny. Btw. nie wiem czy się już zorientowaliście, ale od 1-go sierpnia sklep na L ma zniżki dla wielodzietnych (10%). Fajnie, podejrzewam, że wkrótce zrobią to też inne sklepy.

