Termy

Telefon by nie zmókł został w aucie, więc macie jedno nie moje 🙂 Było super, więc jest plan powtórki, bo te upały kilka dni mają potrwać. Wpadliśmy potem na obiad do babci i babcia (dumna posiadaczka Netflixa) obejrzała z wnuczkami pierwszy odcinek Ani z Zielonego Wzgórza (to Lutki ulubiona książka z dzieciństwa) Się wszystkie trzy spłakały 🙂 No i to taka nowa tradycja będzie. Za każdym razie jak będą u babci to będą kolejny odcinek oglądać 🙂 Ja nie oglądałam (tzn. fragmenty obejrzałam), bo zrywałam owoce w ogródku. My dalej te serniko-galaretki przerabiamy i potrzebujemy do tych mixów owocową TREŚĆ…