Wyglądasz jak szynszyla. To komplement.

– Liliana

Mam moje królewny! Dziś było uroczyste zakończenie kolonii, występ dla rodziców, spacer po galerii z pracami, które wykonały dzieci i poczęstunek. Miało być ognisko, ale drewno zmokło i skończyło się na ciastach. Też dobrze 🙂 A potem można było już zabrać dzieci i wrócić do domu. Dziewczyny z kolonii zadowolone. Stałym problemem jest jedzenie. Ile bym nie pisała w formularzach, że NIE zmuszać, zawsze się znajdzie jakaś nadgorliwa pani kucharka, która uważa, że MUSZĄ coś zjeść. A jak się taka Lilka uprze, to nie zje 🙂 Poza tym dziewczynki zachwycone. To były takie specjalne dziewczyńskie kolonie! Tańczyły, spacerowały, były w jakiejś stadninie i miały całą masę zajęć plastycznych i kulinarnych (jedzą pierogi!!!). Sceneria wypoczynkowa była leśna z niedużym akwenem wodnym w pobliżu. Bardzo fajnie!