
Podobnie jak roku temu, udało mi się wkręcić na letnie treningi dla kobiet. Dziś poćwiczyłam, wyrolowałam się i dostałam w prezencie zestaw CHYBA do kąpieli (nie wiem bo w to celofanie i marek, których nie znam 🙂 Aaale by rano zdążyć musiałam WCZEŚNIEJ wyrzucić Ciasteczkowego. To nie problem, mieszka blisko, więc można go zawsze o dowolnej porze wezwać i wyprosić, lecz co lepsze również jego dom rodzinny i miejsce gdzie dorastał, jest kilometr po przekątnej od mojego domu :0
I co za tym idzie, KAŻDA przejażdżka autem kończy się wycieczką szlakiem wspomnień:
- Wiesz, że tu jest fajne lodowisko w zimie? Jest na świeżym powietrzu, jest muzyka, wieczorem jest całkiem romantycznie.
- …Tu był kiedyś stolarz, który zrobił mi kij do hokeja…
- Możemy się kiedyś przejść tu w zimie. To sobie pojeździmy.
- Ale gdzie?
