Pamiętacie, że rozpadły mi się rolki?
No i teraz tak siedziałyśmy w środę wieczorem w retro-pubie i rozmowa zeszła nam na wrotki. Że akurat w Stonce są fajne. I bardzo vintage. A ponieważ mam zaproszenie na Roller Derby to powinnam się na nich utrzymywać 🙂 No dobra, na zawody się nie piszę, bo jednak jestem człowiek-brzoskwinia i siniaki nie dość, że powstają łatwo, to mam je potem przez TRZY tygodnie… Ale może będzie inna okazja by wspólnie pojeździć
Jakby nie było jak już kidsy pojadą mi na wakacje jadę na lekcję jeżdżenia na WROTKACH!

I dżem z truskawek robię. Wcale nie są tanie truskawki w tym roku, ale zaraz ich już nie będzie… Czyli robię!
