1/4 wakacji za nami

„Samotność nie wiąże się z brakiem energii i działania. Jest raczej darem i błogosławieństwem. Izolacja od świata może działać kojąco i zapobiegawczo. Sprzyjała przepowiadaniu przyszłości i dawała możliwość wsłuchania się w wewnętrzny głos niedosłyszalny w zgiełku dnia. Ciekawe, że współczesny świat uważa czas spędzony w odosobnieniu na nieproduktywny i stracony, podczas kiedy są to chwile wyjątkowo płodne.”

– Biegnąca z wilkami

 

Fajne, nie? Dziś mam spotkanie z koleżanką, której właśnie się wszytko wali. Idziemy pobiegać, a potem pewnie posiedzimy u niej w kuchni. Podpowiedziałam jej kursy angielskiego, na które chodziłam rok temu (bardzo jej się to spodobało) i zapisałyśmy się obie na warsztaty kulinarne w sierpniu. Jej dzieci są nad morzem i widzę, że chce mieć COŚ na każdy dzień. Na każdy wieczór. Bo wraca z pracy i musi ten czas wypełnić. Lato to trochę jednak taki sezon ogórkowy, ale coś tam wynajdziemy 🙂

<><>

Btw. nie chwaliłam się, ale Lilka miała pod koniec roku szkolnego testy do klasy sportowej (choć jeszcze nie wiadomo czy będzie utworzona) i świetnie jej poszło. Pobiegła wybitnie, aż gość pokazywał jej stoper i płotki też jej poszły bardzo dobrze. Gorzej było z rzutem kulą, ale to jest związane z tym, że jest po prostu drobna.