- Jakoś przerywasz…
- Bo jadę i co chwila gubię sygnał.
- Jedziesz samochodem?
- Tak. Byłam u dzieci, a teraz jadę bo chcę jeszcze wpaść dziś na siłownię.
- Po co?
- Bo powiedziałeś, że mi tyłek zmalał.
- Żartowałem.
- 2x pod rząd? Jednego dnia i drugiego? Z takich tematów się nie żartuje. Jadę, jadę.
- To się nie przetrenuj. A gdzie teraz jesteś?
- Dokładnie w tym miejscu, gdzie widziałam Cię ostatnio na rowerze.
- To wiem gdzie. Dziś nie pojechałem na rowerze do pracy.
- Bo rano było pochmurno.
- No właśnie.
<><>
Z innych tematów kupiłam dziś Łucji tornister do szkoły. I nie wiem czy wiecie, że szczyt sezonu tornistrowego trwa od połowy czerwca do połowy września, więc jeśli planujecie kupować to nie ma co czekać. Albo trzeba czekać do połowy września… Pannie poprzedni tornister się rozpadł. Ramiona się zniszczyły i środek był w stanie strasznym. Dziś pojechałyśmy do specjalnego sklepu z morzem tornistrów różnych marek i tam przymierzając i oglądając Łucja wybrała sobie nowy, który jej się bardzo podoba! Miejscówkę odkryłam kupując kiedyś tornister Lilianie i polecam takie miejsca. Dostała gratis jakąś silikonową bransoletkę, plan lekcji i długopis. Razem z nami była Liliana, która też wybrała sobie plecak, ale ona dostanie dopiero od Mikołaja 🙂

