– Sense8, s02e08
Mam dzieci i dziś ogarniam. Mieszko u kolegi, a Lilka u koleżanki. Pranie, koszenie trawy i prasowanie. Wybitny wczoraj sernik zrobiłam na piknik (ten przepis), a ponieważ kupiłam dużo sera to dziś powtórzę. Tylko nie z malinami, a z poziomkami, bo mi rosną w ogródku. Btw. wyjeżdżając od dziadków kupiłam maliny na przetwory, ale 1/3 dzieci zjadły po drodze, druga mi zeszła do sernika, a z tych smętnych pozostałości wyszły mi dziś trzy MAŁE słoiczki dżemów…
Mam dla Was pizzę. Quatro staggioni 😉 czyli 4 pory roku. Łucji część jest BEZ niczego, czyli foccacia podlana oliwą i sokiem z pomarańczy. Lilka ma mozzarellę i nie ma pepperoni. Mieszka część NIE ma cebuli, a moja ma wszystko i nawet jeszcze rukolę 🙂 Dawno nie robiłam pizzy i miło, że zjadły 🙂 Trwa akcja RESZTKI, bo lada moment kolejna wakacyjna tura i wyjadamy co ZOSTAŁO 🙂
