Mamo, a może POBAWIMY się w szukanie MOICH dzieci?

Liliana 😉 Powiedziałam, że NIE. I że SAMA ma znaleźć swoje PLUSZAKI!


Plażowym hitem w menu są mini-szaszłyczki. Maliny, borówki i groszek ptysiowy. Borówkę można włożyć w malinę, albo nadziać na czubek groszku… Kupujemy też rano drożdżówki. Na miejscu czasem dochodzą frytki 🙂 Ale to naprawdę sporadycznie! Wodę dzieciaki dokupują w jakimś sklepiku na miejscu i Liliana odbyła dziś ciekawą rozmową z panią w sklepie, która próbowała ją namówić na „słodkie napoje” i ona zapytała ją: A CZY ZWYKŁA woda jest? 🙂