Pocztówki z wakacji cd

Dziś trochę chłodniej, więc pojechaliśmy do osady garncarskiej na doroczne spotkanie GARNCARZY 🙂 Byliśmy już tu kiedyś, imprezę znaliśmy i wiedzieliśmy czego się spodziewać. Były więc warsztaty z lepienia i pracy na kole garncarskim (bezpłatne i łatwo dostępne), było sporo wystawców wyrobów glinianych, a okoliczni mieszkańcy powystawiali do ogrodów i przed dom długie drewniane stoły do których serwowali pierogi z jagodami, albo ruskie. Na jednym z podwórek rozpalone było duże ognisko, gdzie raczyli się rzemieślnicy. W ceramicznych kociołkach (które już kiedyś kupiłam) topił się smalec z cebulą i jest to potrawa absolutnie wybitna.

Tego ptaszka NAPOLEONA mamy 🙂

Były też KOZY… I proponowano NAM, żebyśmy je wydoili 😉 Ale zabrakło nam odwagi…

A ponieważ wokół były piękne lasy, to jeszcze chwilę połaziliśmy po zielonym. Ależ towarzystwo przy tym ziewało! Zasnęli zaraz jak wsiedliśmy do auta 🙂