trendy którędy?

Podoba mi się kierunek w jakim zmierza kultura i rozrywka. Dawno temu zapowiedziano, że kolejny kryzys jaki nas dopadnie będzie nie ekonomiczny, a duchowy. Że spadający konsumpcjonizm i czerpanie przyjemności z rzeczy małych spowodują, że ludzie przestaną tak zapamiętale wydawać i gnać za lepiej płatną pracą. Cóż, tylko sobie tego życzyć.

 

Linknęłam Wam wczoraj na ćwierkaczu knajpę. Idea jest taka, że kolację można tam zjeść tylko 1x w miesiącu. Jest specjalna lista, wpisujesz się, opłacasz MIEJSCE przy stole i stawiasz w określonym dniu w Nałęczowie. Miejsc przy stole jest 18-ście. Menu jest jedne i jest absolutnie kosmiczne. Mój znajomy wybrał się tam z żoną na Walentynki i co tu kryć, zazdroszczę wyjątkowo! Taki nurt, taki trend. Obiecałam Łucji, że jak JA się JUŻ wybiorę, to na 18-ste urodziny mogę JĄ zabrać 🙂 Jak jej się spodoba… to tam może kiedyś pracować.  🙂 Myślę, że to było by naprawdę niezłe 🙂

Podobają mi się też kameralne pogadanki filozoficzne na jakie chodzą dzieciaki. Wczoraj rano rozmawiali o krzywdzie. I cała trójka doszła do wniosku, że zadać krzywdę jest gorzej niż być skrzywdzonym. BO straty w nas są dużo większe…

 

Albo jeszcze inna rzecz. Byłam wczoraj na wieczorze opowieści. Już kiedyś na coś podobnego trafiłam i polowałam na takie wydarzenie. W momencie gdy ogłaszana jest przedsprzedaż biletów, ma się jakąś godzinę na  kupienie. Bardzo zresztą tanio. I potem, kilka tygodni później, trzeba dotrzeć w jakieś dziwne miejsce, w nieprzyjaznej dzielnicy, kierując się strzałkami dotrzeć na któreś piętro i tam jest scena, gdzie wysłuchuje się opowiadań. Wczoraj słuchaliśmy o Thorze i skandynawskich bogach. Impreza oczywiście jest wyłącznie dla osób dorosłych. Był ktoś kto opowiadał i ktoś kto grał. Na skrzypcach i dziwnych idiofonach, czyli najbardziej pierwotnych z instrumentów. Udających gromy, pękający lód, szum rzeki.

Wkleję Wam filmik z koncertu Tunk Drums, czyli jednych z przykładowych idiofonów. Trudno słuchać całości, ale musicie przyznać, że to dobry muzyczny podkład do opowieści o mitach. O trollach, o zazdrości, o poszukiwaniu szczęścia i bycia docenienym. Btw. w skandynawskich  wierzeniach też był Adam i Ewa. Leżeli na trawie w Mitgardzie i przechodzący obok Thor tchnął w nich życie.