Panny miały dziś w szkole bal karnawałowy. Lilka- sekcję przebieraną dla klas 1-3, a Łucja disco dla klas 4-6. Mieszko balować będzie w przyszły czwartek. A ja wczoraj i przedwczoraj miałam zebrania w szkole, bo zakończyliśmy I semestr. Nowa wychowawczyni Lilki ma dość ambitny program na II semestr, będzie dużo więcej zadawane, ale w sumie to nic się nie działo ostatnio, więc może i dobrze. Łucja musi przysiąść i o jeden stopień podnieść ocenę z dowolnego przedmiotu to będzie na koniec pasek. Zgłosiłam wychowawczyni Łucji, że panny nie będzie przez miesiąc i ustaliłam z panem od pianina, że gdy nie będzie Łucji, na jej miejsce wskoczy Lilka (będzie mieć pianino 2x w tygodniu) oraz raz Mieszko (ustalimy, czy łapie instrument i czy od września może zacząć).
<>
Wianek Walentynkowy NR 2. Tym razem Lilka (poprzedni był Łucji) wraz z koleżanką. Wróciły dziś ze szkoły razem, chwilę bawiły się w chowanego, czego nie lubię, bo mi włażą do szaf, więc posadziłam do robienia wianka walentynkowego dla dziadków. Walentynkowe czerwone piórka i karnawałowe konfetti, bo w tym roku wszystko jest w tym samym momencie!


