Wyobraźcie sobie, że na MOJEJ siłowni zaproponowali mi, żebym biegła z nimi w ich teamie na Runmagedonie (!!!??!!) Niesamowite 🙂 Nie biegnę, w maju mam akurat komunię, ale super akcja, że JA??? I Runmagedon?? :))
<><>
Karnawał 2000 roku spędzałam w Madrycie. Codziennie po zajęciach włóczyłam się po mieście i pewnego razu trafiłam na kosmiczną ulicę… Tam były wyłącznie salony tatuaży i piercingu (tam po raz pierwszy widziałam ludzi z kolczykami-tunelami) oraz najbardziej niezwykłe sklepy świata. I w jednym z takich sklepów kupiłam zasłonę na drzwi z piórek… Ależ mi się spodobała.! (?) Przeleżała swoje w pudle i teraz pocięłyśmy ją do wianka. Ruszamy z szykowaniem domu na Walentynki. Wianek NR 1 gotowy!


