Znów mamy wakacje!

  • Mamo, mogę użyć Twojego tuszu do rzęs?
  • Lilka, NIE.
  • Użyję. Żeby być piękniejsza od Ciebie.
  • Na pewno.
  • Bo wiesz, nikt nie ocenia dzieci PO matce.
  • Nieprawda. Nóg nie golę. Nikt na nie będzie patrzył, jak góra taka oszałamiająca.
  • Gdzie masz zmywacz do oczu?

I po zakończeniu roku szkolnego u dziewczyn! Ciała dałam, bo nie włożyłam karty do aparatu i nie mam dobrych zdjęć :/ Ale było cudownie. Najpierw pierwsze, potem drugie, a potem trzecie klasy pokazały swój show, było dużo wzruszeń, szczególnie u Łucji, bo to koniec jakiegoś etapu. Łucja po raz drugi otrzymała wyróżnienie z rąk pani dyrektor.

Fotoksiążki się podobały, a JA dostałam dyplom, za pomoc i akcje, które robiłam dla klasy 🙂 Super. Jak było? Dobrze. Dziewczyny cały czas szkołę lubią, Lilka kocha matematykę, Łucja to humanistka. Lubią i lekcje, i przerwy. Lubiły swoich nauczycieli, i to zarówno tych głównych, jak i tych od przedmiotów dodatkowych. Podobały mi się akcje i zajęcia na świetlicy i programy przeprowadzane w szkole. Piętą achillesową są cały czas obiady, ale cieszę się, że potrafią z menu wydłubać coś co zjedzą (bo wybrzydzają 😉

I oto nadeszły dwa miesiące wakacji. Nie lubię wakacji. W roku szkolnym mam wszystko ładnie poplanowane, a tu znowu żywioł. I ten grafik rozwodników szarpiący te kilka tygodni na kawałki. Aż mam dziś mega doła :// Tura pierwsza już w poniedziałek!

 

NIEDZIELNY UPDATE

W oczekiwaniu na wyczytanie i w drodze po uścisk ręki z panią Dyrektor 😉