Właśnie dotarły do mnie fotoksiążki na koniec roku szkolnego. Podobnie jak 12 miesięcy temu zamówiłam je dla całej klasy (w tym roku nawet dla dwóch klas). I są super. Znowu są super. Wg mnie to lepszy prezent na koniec roku niż kolejna encyklopedia albo album (tym bardziej, że MY mamy dużo wszystkiego i pewne rzeczy się czasem powtarzają).
Fotoksiążki składa w aplikacji online firmy, która je drukuje (podejrzewam, że wszystkie są takie same). Są to bardzo proste i przyjemne w obsłudze programy i w przyszłym roku, na zakończenie klas IV Łucja chce SAMA zrobić fotoksiążkę dla całej swojej klasy. 🙂 Bardzo mi to na rękę, bo przymierzam się do zrobienia też takiej młodemu, na zakończenie przedszkolnej edukacji. A w ten sposób znowu będę robić TYLKO dwie. Tyle, że znowu jedna będzie w wersji max, bo obejmująca TRZY lata (w tym roku taka jest fotoksiążka Łucji).



