Rollsuję trzeci dzień pod rząd!

Miał Mieszko w przedszkolu spotkanie autorskie z Hanną Niewiadomską. Super! Mają takie spotkania dziewczyny i fajnie, że miał też takie Mieszko. Rozmawiali o książkach i wierszach. 🙂 Jeden musieli dokończyć i NADAĆ mu tytuł. Z tym właśnie tytułem będzie publikowany. Wstukam, bo to ważne. Dużą czcionką to słowa jakie wykrzyczały przedszkolaki.

O PRZEDSZKOLU
Gdy słoneczko rano świeci, 
To się z tego cieszą DZIECI.
W górę raźno podskakują, 
Do przedszkola MASZERUJĄ.
Bo przedszkole fajna sprawa, 
Bo w przedszkolu jest ZABAWA.

<><>

Wsiąkłam w te rollspringsy i polecam też Wam. Przepis jest prosty: w zwilżony papier ryżowy zawijamy mięso/pomidory/marchewkę/ogórka i kapustę rzymską (ona lubi być podsmażana). Czasem daję pietruszkę, czasem czegoś nie daję, ale zawsze takie rollsy podsmażam (lecz nie jest to konieczne). Jak widać na foto w ogóle kształtem nie przypominają ani rollsów, ani kształtnych gołąbków mojej mamy, ale są pyszne. Rozpadają mi się przy przekładaniu, więc muszę pokombinować z zakładaniem tego placka tak by z każdej strony były dwie warstwy. Wydaje mi się też, że jak do tej wody w której zanurzam placki dodam trochę oliwy to tak nie przywierają do talerza na którym je wcześniej układam.