– ja do dzieciaków
Robiłam zakupy, pomyślałam, że wszystko kupuję niemalże bio, chleb jedzą zdrowy, gazowanych napojów w ogóle (pomijając ze 2x w roku coca-colę na zatrucia żołądkowe 😉 więc CZAS kupić im COŚ niezdrowego 🙂 Baardzo były zadowolone. Jak już byłam na chrupakach to zgarnęłam od razu prażoną cebulkę, bo cały czas mam fazę na hamburgery i pasuje mi posypywanie ich chrupiącą cebulką 🙂 Btw. dopracowałam sos, którym polewam mięso. Z mixu jogurt-majonez-keczup wywaliłam to ostatnie i wstawiłam sos pomidorowy. Jest dużo bardziej lejące, ale smak jest nieporównywalnie lepszy.
<><>
Byłam dziś na badaniu technicznym auta. Koleś (starszy ode mnie o jakieś 15 lat), który robił mi diagnostykę zapytał się o kawę z którą przyszłam. Więc mówię, że lubię, ale nie mam ekspresu w domu i czasem przy tankowaniu auta sobie biorę. I że w sumie to kiedyś NIE pijałam, ale od kilku lat mi się zdarza. No i on powiedział, że pija tylko herbatę, tylko, że teraz ją się pija inaczej. Bo jak był dzieckiem, a było ich pięcioro, to zaparzali w imbryczku (tak dwie łyżeczki), a potem nalewało się po 2 cm esencji do każdej szklanki. Ja na to, że jak tak cały czas robię i nie pijam herbaty poza domem, głównie dlatego, że nie smakuje mi tak jak ta, którą robię sobie sama. A on powiedział, że jego siostra ciągle dodaje do herbaty jakieś wynalazki jak cynamon, albo goździki i tego się nie da pić 🙂
Chwilę żeśmy sobie pogadali o herbatach. Gość opowiadał o tym, jak był na kontrakcie w Libii i jaką herbatę pijał razem z arabami. Że mocna i słodka, i z miętą. I że pija się ją w określonej kolejności i jest naprawdę niezwykła. Rzeczywiście tak jest. Pamiętam jak kiedyś byłam w Tunezji i jeździliśmy po pustyni. I wszędzie tam gdzie zatrzymywaliśmy się otaczali nas sprzedawcy z napojami, przekąskami i pamiątkami. Była woda, mirinda, siedem up, tonik w puszce, ale jedyne co gasiło pragnienie to była herbata. Piłeś kilka łyków i wszytko się normowało, a organizm się uspokajał. Badanie auta jakby nie było podbite, kolejne za rok! 🙂
