Och Lila! Błagam Cię! Przecież doskonale wiesz jak się robi PAS DE CHAT!

Uwielbiam jak panny się kłócą po balecie 🙂 Wyrzucają sobie, która źle zrobiła plie, port de bras, albo coś jeszcze innego. A ja potem na piechotę szukam o co była awantura 🙂 Pas de chat to taki przeskok, kiedy stopy utrzymywane są na zewnątrz. One mi to pokazują, mówiĄ co to jest (oczywiście po francusku, a potem ja ze słownikami dłubię co to takiego to padesza) A dosłownie to krok kota…

<><>

Szykują mi się dwa weekendy pod rząd BEZ dzieci, więc zajęłam się organizowaniem tego czasu. Mam dwa bilety na wydarzenia KULTURALNE i jedno zaklepane szkolenie 🙂