Lecę dalej z lekarskimi sprawami. Dziś zaległy bilans Lilki, a właściwie takie badanie pomiędzy bilansami. Wagowo dziewczyna skoczyła na 10 centyl, wzrostowo tak jak było, czyli pomiędzy 10 a 25. Panna ma takie jaśniejsze plamy na skórze i chyba jej już tak zostanie, zresztą do dermatologa się raz w roku i tak stawiamy. Ciśnienie 60/100.
A teraz coś co podniesie WASZE ciśnienie…
NASZE (w sensie POLSKIE) truskawy! 🙂

