- Mamo, co dziś robimy?
- Możemy pójść Łucza na jakiś marsz…
- Nie.
- Możesz odrobić angielski.
- Ale zaległe prace domowe, czy projekt o sportowcach?
- Kolejność możesz wybrać sama.
- To już wolę marsz.
- Po namyśle stwierdzam, że 1-szo majowe marsze mogą być niebezpieczne, więc odrabiasz lekcje. Ja wieszam flagę i idę się przebiec.
I pobiegłam. I wyobraźcie sobie, że spotkałam SARNY 🙂 Koziołka i młodą sarnę. Nawet się wystraszyłam, bo ona taka śmiała była. Fotę odkomórkową mam słabą, bo do tej opaski na ramię mieści mi się tylko poprzednia lumia, a ona nie najlepsze zdjęcia robi 🙂

A lekcje się robią. Łucja jak wszyscy trzecioklasiści będzie miała w maju sprawdzian kompetencji. Mają egzaminy gimnazja, szóste klasy, są i egzaminy na koniec nauczania początkowego: 10-go (polski) i 17-go (matma i przyroda). Dostaliśmy na zebraniu linka do strony OPERON-u, gdzie są testy z lat poprzednich, no i tłuczemy. Drukuję, a panna robi. Najważniejsze, że musi skoncentrowana. Niektóre zadania są takie podchwytliwe, że nawet ja z rozpędu się mylę :)
