O metko, ale metka!

Aby szybciej oswoić wytłaczarkę dałam ją do używania dzieciakom. Pierwsza rolka w całości poszła na hasła typu: O matko, ale metka vs O metko, ale matka 😉 losowe ciągi znaków i naklejki na zeszyty w stylu: Łucja VIP!

A urządzenie przydało się nam do tworzenia kartek świątecznych. Bo są rzeczy na tym świecie 100% pewne. Takie np. klopsiki w Ikei, Lenin w mauzoleum w latach ’80, albo to że na każde święta tłuczemy kartki. Temat do tegorocznych podsunął nam szkolny konkurs z angielskiego. „Zrób kartkę z jak największą ilością słów związanych z Wielkanocą„. Dziś zrobiliśmy dwie, cd wkrótce…

<><>

Pozostając w klimatach kartek wkleję Wam jeszcze jedną. Kupiłam ją w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanym (za równowartość kisielu :). Wyobraźcie sobie, że to jest plakat Wacława Boratyńskiego z 1938 roku. Wesołego Alleluja! 🙂 Strasznie mi się podoba, więc stoi na honorowym miejscu 🙂